czwartek, 28 marca 2013

Zacieśnianie Więzów

~ Rose ~
Kiedy dziewczyny zaprosiły mnie do zjedzenia z nimi obiadu zrobiło mi się miło. W tamtym roku byłam jak cień nikt się ze mną nie umawiał. Nikt nawet nie podchodził do mnie jakbym była trędowata. Ten rok zaczął się znacznie lepiej chociaż nadal martwiłam się o swoją współlokatorkę. Na obiedzie rozmawiałyśmy więcej niż jadłyśmy. Dowiedziałam się parę rzeczy o Sydney i Caroline tak jak one o mnie. Było miło dopóki nie przeszła koło nas Lana ze swoją świtą i nie rzuciły jakiegoś wrednego komentarza. Nagle straciłam humor i apetyt. 
- Ja już pójdę może później się spotkamy - powiedziałam i ruszyłam z powrotem do pokoju. Kiedy biegłam łzy powoli spływały mi po policzkach.
Dlaczego ona się mnie uczepiła? Dlaczego nie może dać mi spokoju? Rozumiem, że w tamtym roku nie przypadłyśmy sobie do gustu. Ale mogła dać już sobie spokój. Byłam pewna, że w tym roku wcale nie będzie lepiej. Kiedy dobiegłam do drzwi i tak już płakałam  więc było mi wszystko jedno i usiadłam po drzwiami chowając głowę w kolanach. Dlaczego nie mogę mieć normalnego życia? Dlaczego wiecznie komuś coś nie pasuję?
___________________________________
Krótsze niż wcześniej ale trudno nie wiem co mogę jeszcze dopisać :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz