piątek, 29 marca 2013

Nowa znajomość Matt'a i Brajana

~Matt~
- Jestem Matt. -Powiedziałem wstając.
- Witaj w Niezwykłej Akademii. Nowy, prawda? -Spytałem, choć doskonale wiedziałem, że jest nowy, ponieważ znałem tu wszystkich.
- Jak chcesz, mogę pokazać ci okolicę. -Dodałem po czym zamilkłem, chyba dość już się rozgadałem i pora dać współlokatorowi się wypowiedzieć.
- Tak nowy ...jasne czemu nie .. na razie to czuje się tu obco.
- Ja tu już trzeci rok... I czuję się tu jak w domu. W sumie, to innego domu nie mam...
- W sumie ja z bratem też nie .. zazwyczaj ...w więzieniu przez niego.
- A ja wakacje spędziłem na ulicy... W więzieniu chociaż łóżka mają. -Powiedziałem.- Ok, to gdzie najpierw idziemy?
- Nie wiem to ty mnie oprowadzasz, a nie ja ciebie.
- Chodziło mi o to, co najpierw chcesz zobaczyć.
- hmmm.. nie wiem co tu w ogóle jest może tam gdzie uważasz zdam się na ciebie.
- Cóż, podejrzewam, że raczej nie zachwyci cię ogród, w którym spędzam większość czasu... Tak w ogóle to jaką ty masz moc?
- Mam żywioł ognia .. ale ogród możesz mi pokazać
- Tylko go nie spal przypadkiem, bo nie będę miał gdzie wyć do księżyca. -Powiedziałem po czym się zaśmiałem i ruszyłem w stronę ogrodu.
- Jasne jasne postaram się
Doszliśmy do ogrodu.
- A więc tu spędzam większość czasu. Najpiękniejsze i najprzestronniejsze miejsce w szkole.
- Fajnie tu ..a macie tu może coś w stylu siłowni ?
- W sumie tak, ale ja tam wolę po prostu biegać po parku. Hmmm... Ale może to właściwość zwierzęcej krwi. -Zaśmiałem się.
-możliwe , a pokażesz mi ją ?
- W sensie, że siłownię, tak?
- yhymm ... chyba, że coś jeszcze fajnego jest w pobliżu.
- Możemy iść na siłownię... -Powiedziałem i ruszyłem w jej stronę. Po chwili byliśmy na miejscu. Nie była duża, ale dość duża by pomieścić kilka sprzętów do ćwiczeń.
-całkiem całkiem.. ciekawe czy później tu trafie - zaśmiał się
- Dasz radę. -Powiedziałem i wyjrzałem za okno.- Wiesz, ja już będę szedł, jest coś za czym bardzo Tęskniłem przez całe wakacje... Trafisz do pokoju?
- Tak tak trafie .. idź już skoro tak tęsknisz - uśmiechną się do mnie
Pobiegłem do ogrodu. Spojrzałem na wschodzący księżyc. Uśmiechnąłem się do siebie i zmieniłem się w wilka. Zawyłem. Wreszcie mogłem być w stu procentach sobą.
__________________________________
Misza pisz polskie znaki, bo muszę cię poprawiać XD
to takie istanieją ?:O

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz