~Natalie~
Stałam z walizką na przystanku autobusowym. Dzisiejszy dzień miał zmienić całe Rodzice na szczęście byli na tyle zapracowani, że nawet nie zorientowali się, gdzie idę na "studia". I dobrze, jeszcze może zechcieliby mnie odwiedzić... A tak przynajmniej będę miała spokój. Wreszcie na przystanek dotarł autobus. Zajęłam miejsce przy oknie, by przypadkiem nie przegapić swojego przystanku. Po około 30 minutach drogi wysiadłam na przystanku. Następnie 20 minut szłam na piechotę, ale w końcu znalazłam się przed budynkiem z ulotki.
- Witaj świecie magi. -Powiedziałam do siebie otwierając drzwi niepozornego budynku. Weszłam do środka, a następnie przeszłam przez drzwi sekretariatu.
Sekretarka, nie wiem jakim cudem, mnie znała. Przywitała mnie ciepło i wręczyła mi klucz do pokoju. Wyszłam z sekretariatu i przeszłam przez kolejne drzwi. Tym razem moim oczom ukazał się ogromny korytarz (nie rozumiem, jak zmieścił się w tak małym budynku...) Jego rozmiar był wręcz szokujący. Stanęłam tuż za drzwiami, z niedowierzaniem przyglądając się temu gigantycznemu pomieszczeniu.
~Dante~
Próbowałem zapoznać się z akademią ale to nie było łatwe. Gdy przechodziłem przez korytarz ze swoim ''Mieczem Demona'' i spuszczoną głową poczułem ciepło w środku. Spojrzałem na dziewczynę, która miała blond włosy i niebieskie oczy, która wydawała mi się wyjątkowa. Stała i rozglądała się. Coś pchnęło mnie do niej i jakby duch kazał mi się do niej odezwać.
-W czymś ci pomóc? -Odezwałem się ale nie miałem takiej odwagi by jedno słówko pisnąć do niej.
- Eee... Mógłbyś mi powiedzieć, gdzie znajdę ten pokój? -Pokazałam mu klucz z zapisanym numerem pokoju.
Szliśmy przez ogromny korytarz nie wiem czemu wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli. Czy to przez to, że jestem nowy? ...
Kilka minut później dotarliśmy do jej pokoju.
-A o to i twój pokój.! - Uśmiechnąłem się i nagle zauważyłem, że jej pokój jest naprzeciwko mojego.- Czy przypadkiem nie masz pokoju naprzeciw mojego?
- Hmmm... Nie wiem. Mam ten. -Odpowiedziała radośnie, otwierając drzwi i wchodząc do środka.- Dzięki za odprowadzenie. -Uśmiechnęła się do mnie.
- Zawsze do usług - Byłem radosny ale starałem się tego nie okazywać.
- Pójdę się rozpakować. -Powiedziała dziewczyna po chwili namysłu.- Do zobaczenia. -Dodała, po czym weszła do pokoju.
- Do zobaczenia - odpowiedziałem i już chciałem się zapytać jak się nazywa ale jednak się rozmyśliłem.
Nagle usłyszałam pukanie do drzwi. To był Dante:
-Emm.. Hej, nie przeszkadzam .? -
______________________________
Herbatko, cytrynko, czekoladko... Bądźcie tak miłe i zaprowadźcie mnie do pokoju... xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz