sobota, 29 czerwca 2013

Dalsze Poszukiwania

~Dante~
Już przez parę lat szukałem mojego brata Matta. Wyruszałem w różne miasta by szukać wskazówek gdzie dokładnie może się znajdować. Nie było łatwo. Mijały miesiące... lata... Aż pewnego dnia dowiedziałem się,że jest w pewnej wsi. Nie zwlekałem z wyjazdem i czym prędzej zabrałem swoje rzeczy i wyruszyłem do tej wsi. Był to kawał drogi od mojego dawnego zamieszkania.
-Dojechałem - wzdychnąłem i wysiadłem z pociągu.
Teraz musiałem znaleźć Matta tylko nie wiedziałem od czego zacząć. Nadeszła noc. Błąkałem się po lesie i nagle usłyszałem wycie wilka. Czym prędzej pobiegłem w stronę głosu, ale nagle ucichł. Już myślałem, że jestem blisko.Mijał kolejny miesiąc a ja dalej bez śladu więc wróciłem się z powrotem do tamtego lasu gdzie wcześniej usłyszałem wycie. Poszedłem w tamte miejsce gdzie ostatnio słyszałem. Już myślałem, że nic się już nie usłyszę aż tu nagle..wycie!..Biegłem bym tylko zdążył i widziałem kogoś na wzgórzu wyjącego w stronę pełni księżyca.
-Czy to możliwe? Czy to Matt? - Byłem uradowany swoją myślą ale do końca nie byłem jeszcze pewien.

~Matt~
Była pełnia. Jak w każdą pełnię spędzałem noc poza szkołą, wyjąc do księżyca... Cóż, lubiłem to. Nagle zauważyłem, że ktoś mi się przygląda. Spojrzałem na niego... Kogoś mi przypominał, ale nie mogłem sobie przypomnieć kogo. Podszedłem bliżej, by przyjrzeć mu się dokładniej.

~Dante~
Staliśmy twarzą w twarz.Teraz to już byłem pewien w stu procentach,że to mój młodszy brat.
-Matt? Czy to naprawdę ty.? Czy to możliwe? - Odrzekłem z niepokojem.
Przyglądał mi się ze zdziwieniem, po czym zmienił się w człowieka.
- Dante?!
- Matt, po tylu latach cię znajduję. Wyrosłeś na silnego mężczyznę. Co ty tutaj robisz.? - Byłem strasznie ciekawy jego odpowiedzią.
- Uczę się. Tu jest szkoła dla ludzi z nadprzyrodzonymi zdolnościami.
- Jaka szkoła.?! O czym ty mówisz.? Jeszcze nie opanowałeś swojej mocy.? Z resztą ja też jeszcze nie.- Byłem dumny z niego, że stara się opanować w 100% swoją moc - Chociaż też mógłbym iść.- Zaprowadzisz mnie do tej ''szkoły'' ?
- Wiesz, tam jest na prawdę wspaniale. Poza tym, że można się tam nauczyć wielu rzeczy, można też poznać innych ludzi, którzy mają nadnaturalne moce. Jasne, że cię zaprowadzę.
Chodziliśmy przez ulice i doszliśmy do tego domu. Był on mały i skromny, ale jeżeli tam jest ta szkoła i można się w niej nauczyć swojej mocy nie będę narzekał.
-Więc... to jest ta szkoła.? Myślałem, że będzie większa.- Zapytałem ze zdziwieniem
- Bo jest większa. Ale wewnątrz. -Odpowiedział Matt.
Weszliśmy do środka. Matt zaprowadził mnie do sekretariatu, a gdy sekretarka dała mi klucz, zaprowadził mnie do pokoju.
- Widzisz, ta szkoła jest ogromna. -Powiedział Matt.
- Noo.. Nie spodziewałem się, że aż taka wielka.
Weszliśmy do pokoju i rozpakowałem się. On siedział przy stole i patrzył się we mnie.
- Może podasz mi jakieś wskazówki? Gdzie dokładniej mam się udać by rozszerzać swoją wiedzę na temat mocy?
- Niedługo zapewne dostaniesz plan lekcji.
- Dobra -

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz